API
Zależność Polski od API. Gotowe leki trafiają z Europy, ale ryzyko może zaczynać się wcześniej
Zdjęcie wygenerowane przy użyciu Magnific Al
Zależność Polski od API i substancji wykorzystywanych w produkcji leków nie jest widoczna, jeśli analizuje się wyłącznie kraj pochodzenia gotowego produktu. „Mapa Zależności Lekowej 2026” pokazuje, że bezpośredni import finalnych leków pochodzi przede wszystkim z Europy, ale przy wybranych grupach substancji rośnie znaczenie Chin i Indii. W niektórych kategoriach dostawy są silnie skoncentrowane w jednym lub kilku państwach.
Mapa Zależności Lekowej została przygotowana przez Centrum Strategii Rozwojowych wspólnie z The Healthcare Economics Foundation. Projekt zaprezentowano 20 sierpnia 2026 r.
Autorzy wykorzystali dane dotyczące bezpośrednich kierunków importu leków oraz substancji wykorzystywanych w ich produkcji. Jednym z głównych wniosków jest konieczność rozróżnienia kraju, z którego Polska importuje gotowy produkt, od rzeczywistego pochodzenia wcześniejszych elementów łańcucha dostaw.
Na poziomie gotowych produktów leczniczych obraz jest przede wszystkim europejski.
Według danych przywołanych w analizie Polityki Zdrowotnej Chiny odpowiadają za około 1,24 proc. wartości bezpośredniego importu produktów i wyrobów farmaceutycznych do Polski, a Indie za około 0,92 proc. Wśród największych bezpośrednich dostawców znajdują się państwa europejskie.
Nie oznacza to jednak, że cały łańcuch produkcji jest europejski.
Zależność Polski od API staje się widoczna głębiej w łańcuchu
Europejski producent gotowego leku może korzystać z API, półproduktów lub innych substancji pochodzących z Azji.
W efekcie produkt może trafić do Polski z Niemiec, Francji czy innego kraju UE, podczas gdy jedno z wcześniejszych ogniw jego wytwarzania zależy od dostawcy znajdującego się na innym kontynencie.
Twórcy Mapy Zależności Lekowej zwracają uwagę właśnie na taki mechanizm „podwójnej zależności”: bezpośredniej od europejskiego dostawcy gotowego produktu oraz pośredniej od dostaw wcześniejszych komponentów produkcji.
Dla zakładu farmaceutycznego jest to istotne, ponieważ możliwość pozyskania gotowego produktu lub półproduktu z Europy nie musi oznaczać odporności na globalne zakłócenia.
Antybiotyki pokazują różnicę między produktem finalnym a substancją
Przykładem są substancje związane z produkcją antybiotyków.
Według danych opisanych na podstawie raportu Chiny i Indie odpowiadają łącznie za około 25,19 proc. importu analizowanej grupy substancji antybiotykowych.
W kategorii innych antybiotyków niż penicyliny, streptomycyny i tetracykliny oraz ich pochodne i sole udział Indii wynosi 21,08 proc., a Chin 17,77 proc. Łącznie daje to 38,85 proc. wartości importu tej kategorii.
W przypadku gotowych leków struktura może wyglądać zupełnie inaczej, ponieważ finalny produkt trafia do Polski z zakładu zlokalizowanego w Europie.
Dla oceny bezpieczeństwa produkcji oznacza to konieczność analizowania więcej niż jednego poziomu supply chain.
W wybranych kategoriach koncentracja dostaw jest bardzo wysoka
Raport wskazuje również grupy, w których zależność od pojedynczych kierunków jest znacznie większa.
W przypadku alkaloidów roślinnych i ich pochodnych Indie i Chiny odpowiadają łącznie za prawie 51 proc. wartości importu do Polski. Dla efedryny i jej soli udział Indii wynosi 86,03 proc., a po doliczeniu Tajwanu udział kierunków azjatyckich przekracza 90 proc.
Jeszcze bardziej skoncentrowana struktura dotyczy niektórych innych kategorii.
W grupie hormonów polipeptydowych, białkowych i glikoproteinowych 82,57 proc. wartości importu przypada na państwa spoza UE. Same Chiny odpowiadają za 76,73 proc. importowanej przez Polskę wartości tej grupy.
Liczb tych nie należy jednak traktować jako udziału Chin czy Indii w całym polskim rynku API.
Dotyczą one konkretnych kategorii taryfowych i wartości bezpośredniego importu. Uogólnienie ich na cały rynek substancji czynnych prowadziłoby do błędnego wniosku.
Koncentracja źródła może być ważniejsza niż sam kierunek geograficzny
W ocenie ryzyka istotny jest nie tylko kraj pochodzenia, ale również liczba alternatywnych dostawców.
Jeżeli substancja jest dostępna od wielu niezależnych producentów działających w różnych państwach, zakłócenie pojedynczego źródła nie musi prowadzić do zatrzymania produkcji.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy większość dostaw pochodzi z jednego państwa, regionu lub ograniczonej liczby zakładów.
Z punktu widzenia producenta farmaceutycznego oznacza to konieczność analizowania dostępności alternatywnych źródeł, czasu potrzebnego na ich kwalifikację i potencjalnych barier regulacyjnych związanych ze zmianą dostawcy.
Sama informacja o kraju bezpośredniego importu nie wystarcza więc do oceny odporności łańcucha.
Autorzy wskazują na rozwój produkcji API i instalacji technologicznych
Wnioski raportu nie sprowadzają się do postulatu pełnej samowystarczalności Polski.
Wśród rekomendacji wymieniane są m.in. rozwój krajowej produkcji substancji czynnych, inwestycje w instalacje chemiczne i biotechnologiczne, rozwój sektora chemicznego, dywersyfikacja źródeł dostaw oraz odbudowa kompetencji niezbędnych do przemysłowej produkcji API.
Autorzy zwracają też uwagę na znaczenie kadr: farmaceutów przemysłowych, chemików procesowych, biotechnologów, inżynierów produkcji i specjalistów walidacji.
To ważne również dla dostawców technologii. Rozwój produkcji API oznacza zapotrzebowanie nie tylko na same instalacje procesowe, ale także na automatykę, kontrolę jakości, systemy containment, infrastrukturę laboratoryjną, media procesowe i rozwiązania związane z bezpieczeństwem produkcji.
Mapa zależności trafiła również do debaty parlamentarnej
17 września 2026 r. temat bezpieczeństwa lekowego był przedmiotem posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Suwerenności Lekowej Polski.
W oficjalnej agendzie znalazły się m.in. stanowisko resortu i plan działań dotyczących reshoringu oraz budowania odpornych łańcuchów dostaw, a także prezentacja Mapy Zależności Lekowej.
Debata pokazuje, że problem przestaje być analizowany wyłącznie na poziomie dostępności gotowych leków. Coraz większą uwagę zwraca się na to, gdzie znajdują się wcześniejsze ogniwa produkcji oraz które z nich są najbardziej skoncentrowane.
Na Świecie Przemysłu Farmaceutycznego temat zależności Polski od importu i bezpieczeństwa krajowych mocy wytwórczych analizowaliśmy już wcześniej.
Nowa mapa wnosi jednak dodatkowy poziom analizy: pozwala rozdzielić zależność od gotowego produktu od zależności występującej wcześniej – na poziomie substancji i półproduktów.
Dla producentów leków to właśnie ten poziom może być najważniejszy przy budowaniu realnych map ryzyka supply chain.
Opracowanie własne na podstawie:
Źródło pierwotne: „Mapa Zależności Lekowej 2026”, projekt Centrum Strategii Rozwojowych i The Healthcare Economics Foundation
Premiera projektu: 20 sierpnia 2026 r.
LINK DO MAPY:
Interaktywna Mapa Zależności Lekowej
Źródło danych szczegółowych: Polityka Zdrowotna, „Polska pozostaje zależna od zagranicznych dostawców leków. Raport pokazuje, gdzie pojawiają się największe ryzyka”, 17 września 2026 r.
Polityka Zdrowotna – omówienie Mapy Zależności Lekowej
Źródło kontekstowe: Sejm RP – Parlamentarny Zespół ds. Suwerenności Lekowej Polski
Sejm RP – posiedzenie z 17 września 2026 r.