Aktualności
Proces się zatrzymał. Jak długo półprodukt może bezpiecznie czekać?
Zdjęcie wygenerowane przy użyciu Magnific Al
Produkcja farmaceutyczna rzadko przebiega bez przerw. Jeden etap kończy się wcześniej, kolejny czeka na dostępność urządzenia, filtracji nie można rozpocząć od razu, a półprodukt przez kilka godzin pozostaje w zbiorniku. W produkcji biologicznej takie przerwy mogą mieć znacznie większe znaczenie niż się wydaje.
Dopuszczalny czas przetrzymania materiału pomiędzy etapami procesu, określany w branży jako hold time – powinien być określony na podstawie danych, a nie przyzwyczajenia zakładu. W materiale Pharmaceutical Technology poświęconym temu zagadnieniu wskazano, że takie okresy występują praktycznie na każdym etapie bioprodukcji: od oczekiwania zebranego materiału komórkowego na klarowanie, przez pule po chromatografii, inaktywację wirusów, ultrafiltrację i diafiltrację, aż po przechowywanie sformułowanego produktu przed napełnianiem.
„Przez noc” nie jest parametrem technologicznym
W praktyce zakładowej często pojawiają się sformułowania typu „materiał może zostać do następnej zmiany” albo „zwykle przechowujemy go przez noc”. Z punktu widzenia GMP to za mało. Maksymalny czas musi wynikać z danych pokazujących, że przez cały określony okres materiał zachowuje wymagane cechy jakościowe. W produktach biologicznych jest to szczególnie ważne ze względu na ich podatność na agregację, utlenianie, deamidację, fragmentację, wytrącanie oraz utratę aktywności. Środowisko wodne dodatkowo zwiększa znaczenie kontroli mikrobiologicznej. Dlatego parametr czasu powinien być traktowany podobnie jak temperatura czy pH.
Nie każdy postój niesie takie samo ryzyko
Kilka godzin w buforze nie jest tym samym co kilka godzin dla oczyszczonego białka. W jednym przypadku głównym problemem może być mikrobiologia, w drugim agregacja, w trzecim zmiana aktywności biologicznej.
PharmTech wskazuje, że podczas badań czasu przetrzymania należy brać pod uwagę m.in. temperaturę, pH, światło, tlen i rodzaj pojemnika. Mogą one wpływać na krytyczne atrybuty jakościowe, takie jak agregacja, fragmentacja, warianty ładunkowe, aktywność oraz obciążenie mikrobiologiczne. Dla MSAT i procesu oznacza to konieczność mapowania wszystkich punktów, w których materiał rzeczywiście może oczekiwać.
Czas zerowy musi być naprawdę zdefiniowany
Jednym z pozornie drobnych, a bardzo praktycznych problemów jest określenie momentu rozpoczęcia pomiaru. Czy czas liczymy od początku transferu? Od zakończenia zbierania puli? Od zamknięcia zbiornika? Od ostatniej części materiału, która trafiła do pojemnika? Jeśli czas zerowy nie jest jednoznaczny, dwie zmiany produkcyjne mogą liczyć ten sam limit w inny sposób. Dlatego w badaniu i dokumentacji trzeba precyzyjnie zdefiniować T0. Materiał PharmTech zwraca uwagę, że właśnie taki szczegół ma znaczenie dla spójności późniejszej kontroli.
Badanie nie powinno zatrzymywać się na jednej próbce końcowej
Dobre badanie czasu przetrzymania powinno obejmować kilka punktów czasowych. Nie chodzi wyłącznie o udowodnienie, że materiał jest zgodny po 48 godzinach. Ważne jest zobaczenie trendu. Jeżeli poziom agregatów rośnie stale, ale po 48 godzinach nadal mieści się w specyfikacji, producent może zdecydować się na krótszy limit z odpowiednim marginesem bezpieczeństwa. PharmTech opisuje podejście obejmujące badania w kilku punktach czasowych, analizę krytycznych atrybutów jakościowych oraz warunki reprezentujące scenariusz najgorszego przypadku.
Szczególny przypadek: inaktywacja wirusów przy niskim pH
Nie każdy czas przetrzymania oznacza „czekanie”. W bioprodukcji istnieją etapy, w których określony czas jest częścią mechanizmu procesu. Przykładem jest inaktywacja wirusów przy niskim pH. Materiał musi przebywać w zadanym pH wystarczająco długo, aby etap osiągnął wymagany efekt, ale zbyt długi czas może zwiększać degradację białka. W takim przypadku istnieje jednocześnie minimalny i maksymalny czas procesu. To pokazuje, że zarządzanie czasem nie polega wyłącznie na ustalaniu najdłuższego dopuszczalnego postoju.
Pojemnik również może zmienić wynik
Jeżeli badanie przeprowadzono w małej butelce laboratoryjnej, a w produkcji materiał jest przechowywany w dużym worku jednorazowym lub zbiorniku, warunki nie muszą być porównywalne. Zmienia się stosunek powierzchni do objętości, headspace, ekspozycja na tlen i sposób mieszania. Dlatego skala i system przechowywania powinny reprezentować rzeczywistą produkcję albo zostać odpowiednio uzasadnione. To kolejny powód, dla którego prostego „24 h” nie można przenosić między procesami.
Co się dzieje, gdy limit zostanie przekroczony?
Przekroczenie ustalonego czasu nie powinno automatycznie oznaczać odrzucenia partii, ale powinno uruchomić odchylenie i ocenę wpływu na produkt. Kluczowe znaczenie mają wtedy dane z walidacji. Jeżeli badanie zawiera dodatkowe punkty czasowe poza limitem rutynowym, QA ma znacznie lepszą podstawę do oceny ryzyka.
Jeżeli badanie kończy się dokładnie na dopuszczalnym czasie i nie ma żadnych informacji o dalszym zachowaniu produktu, każda nieplanowana przerwa staje się trudniejsza do oceny. To pokazuje, że margines w badaniu ma znaczenie nie tylko regulacyjne, ale również operacyjne.
Czas przetrzymania jest też problemem planowania produkcji
Ten temat bywa przypisywany QA i walidacji, ale ma bezpośredni wpływ na planowanie zakładu. Jeżeli dwa etapy procesu wykorzystują współdzielone urządzenia, harmonogram może systematycznie wymuszać przetrzymanie półproduktu blisko maksymalnego limitu. Wtedy problem nie jest już pojedynczym odstępstwem, lecz elementem projektu procesu. Analiza rzeczywistych czasów produkcyjnych może więc wskazać, że potrzebna jest zmiana harmonogramu, dodatkowy sprzęt albo zmiana sposobu transferu.
Najlepszy limit nie jest najdłuższym możliwym limitem
Celem badania nie powinno być uzyskanie jak najdłuższego czasu tylko dlatego, że zwiększa elastyczność produkcji. Im dłużej materiał pozostaje w procesie, tym więcej potencjalnych zmiennych trzeba kontrolować. Dobry limit powinien łączyć dane stabilnościowe z rzeczywistą potrzebą operacyjną i rozsądnym marginesem. Właśnie dlatego czas przetrzymania jest dobrym przykładem obszaru, w którym technologia, jakość i planowanie produkcji muszą działać razem.
Dodatkowe informacje
Opracowanie własne na podstawie
Źródło: Pharmaceutical Technology, Robert Dream, Pharma Fundamentals: Hold Times in Biopharmaceuticals