Co możemy powiedzieć o opakowaniu EKO z tektury litej

Kategoria: Aktualności Opakowania
6 min. czytania

Zastanawiając się nad tym, czy nasze opakowanie jest EKO, powinniśmy brać pod uwagę również to, co się w nim znajduje. Czy opakowanie EKO to na pewno tylko opakowanie z tektury litej? Czy nie należy zwrócić uwagi na znacznie mniej przyjazne środowisku blistry? Posłużę się przykładem, który oportuniści tematu opakowań EKO mogą odrzucać jako zafałszowanie rzeczywistości. Jeżeli nawet jest to uproszczony schemat myślenia, to nie można jego odrzucać ani bagatelizować.

Przejdźmy do teoretycznych (a może całkowicie faktycznych) założeń:

  • jedna z drukarń w Polsce produkuje rocznie 700 mln kartoników farmaceutycznych,
  • załóżmy, że w jednym opakowaniu są tylko trzy blistry z tabletkami,
  • przyjmijmy, że jeden blister PVC wraz z zamknięciem tabletek folią aluminiową waży tylko 2,9 g, tj. 0,0029 kg – można powiedzieć: tyle, co nic.

Teraz matematyka:
700 mln opakowań x 3 blistry x 0,0029 kg = 6 090 000 kg = 6 090 ton!

Pomnóżmy 6090 ton przez liczbę fi rm wprowadzających takie opakowania w Polsce, Europie czy na świecie. To naprawdę powinno dać wiele do myślenia! Na rynek wprowadzana jest gigantyczna ilość śmieci, którym daleko jest do ekologii i opakowania EKO. Śmieci z grupy trudnych do biodegradacji. Wystarczy tylko 300-400 lat i już ich nie ma. Recykling też nie należy do najłatwiejszych. Śmieci wprowadzane systematycznie, każdego dnia, każdego tygodnia, miesiąca czy roku, ze stałym wzrostem ilościowym. Dlatego mówiąc o opakowaniu EKO, należy patrzeć znacznie szerzej niż tylko przez pryzmat zastosowanej do produkcji opakowania tektury litej. Najnowsze dyrektywy parlamentu europejskiego zdecydowanie ograniczają możliwości stosowania plasti ku. Przykładem jest zakaz, który do 2030 r. przewiduje, że 90 proc. butelek plasti kowych musi zostać poddanych recyklingowi. Założenie całkowicie słuszne, jednak rzeczywistość może skutecznie zweryfi kować te założenia. Do 2021 r. mają zostać zakazane jednorazowe plasti kowe kubki, słomki i kijki do balonów. Kwesti ą krótkiego czasu jest przyjrzenie się przez Unię Europejską blistrom na leki, słodycze czy ciastka. Czy przemysł farmaceutyczny, kosmetyczny lub spożywczy poradzi sobie szybko z tym problemem? Jestem przekonany, że tak. Spójrzmy w przeszłość i przypomnijmy sobie, jak pakowane były leki, kosmetyki czy chociażby ciastka. Da się? Da! Jednak bez twardego stanowiska zmiany przepisów prawnych oraz ich egzekwowania nie będzie to łatwe. Przykro to mówić, ale nie można liczyć na świadomość producentów.

Chęć zysków jest w stanie zabić każdy najbardziej szczytny cel, a sama świadomość potrzeby dokonania zmian jest bardzo kruchą podwaliną do ich urzeczywistnienia.

Wróćmy jednak do naszych kartoników EKO. Z czego powinniśmy wykonać opakowania, aby być możliwie najbliżej EKO? Czy powinny to być tektury lite wyprodukowane całkowicie lub z dużym udziałem surowców z recyklingu – makulatury? Czy wtedy będą to opakowania EKO? Czy może tektury z certyfikatem FSC (Forest Stewardship Council)? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania, biorąc pod uwagę ograniczenia związane z ich stosowaniem.

Tektury wielowarstwowe makulaturowe stanowią szeroką gamę surowców możliwych do wykorzystania w produkcji opakowań. Tutaj nasuwa się jedno podstawowe pytanie – jakich opakowań? Materiał do produkcji opakowań farmaceutycznych lub spożywczych musi być czysty pod względem mikrobiologicznym i nie może zawierać substancji szkodliwych, które mogą migrować do zapakowanego produktu. Niestety tektury wyprodukowane z udziałem makulatury, tzw. włókien wtórnych, takich gwarancji bezpieczeństwa nie dają. Poziom zanieczyszczenia tektur litych wyprodukowanych z makulatury zależy od ich składu. Bywa, że surowiec, z którego wyprodukowano papier, zanim stał się makulaturą był niewiadomego pochodzenia. Można mieć wątpliwości czy był z kontrolowanych źródeł? Czy może był pozyskany w sposób barbarzyński dla środowiska naturalnego? Ustalenie tego jest praktycznie niemożliwe. Dla wielu substancji toksycznych wprowadzono limity ich zawartości w tekturze. Kto się jednak odważy zapakować tabletki w opakowanie, w którym może nastąpić migracja związków szkodliwych z opakowania do lekarstwa. Czy stworzona przez blister bariera jest wystarczająca, aby zabezpieczyć zapakowany produkt przed migracją? Czy o opakowaniach wyprodukowanych z takich tektur można powiedzieć, że są EKO? Chyba jednak nie można… Będą to tylko opakowania wyprodukowane z tektury litej, do której wytworzenia wykorzystano surowce pozyskane z recyklingu.

Trzeba być jednak dobrze zrozumianym. Koniecznością jest, aby jak najszerzej korzystać z makulatury do produkcji tektur litych. Jest to wręcz obowiązek wobec środowiska naturalnego, obowiązek wobec ludzkości. Należy jednak mieć świadomość, do zapakowania jakich produktów takie opakowania mają zostać wykorzystane.

Przejdźmy teraz do kolejnej grupy tektur litych wykorzystywanych do produkcji opakowań. Mowa tu o tekturach, do których produkcji wykorzystane zostały włókna pierwotne pozyskanie z drewna. Do ich wytworzenia potrzebne są drzewa – wycięte drzewa. Na pozór coś strasznego. Pamiętam hasło: „Chronisz lasy, zbierając makulaturę”. Po warunkiem, że ktoś tę makulaturę chce odebrać. Obecnie bywa z tym różnie. W tym miejscu potrzebne są pewne wyjaśnienia dotyczące źródeł pozyskiwania drzew. Wiele się zmieniło od czasów przytoczonego hasła.

1. Papiernie pozyskują surowiec z kontrolowanych źródeł. Najczęściej są to specjalne plantacje, w miejscach w których nie można uprawić nic innego, np. pod trakcjami elektrycznymi.

2. Obecnie dla potrzeb papiernictwa sadzi się specjalne, szybko rosnące gatunki drzew. Można powiedzieć, że takie plantacje przypominają pole ze zbożem, tylko okres dojrzewania jest dłuższy.

Czy produkcja papieru jest działalnością przychylną środowisku naturalnemu? Można mieć co do tego duże wątpliwości. Jeżeli dodamy, że produkcja papieru wymaga bardzo dużych ilości wody, wątpliwości są jeszcze większe. I choć po produkcji odzyskana woda jest oczyszczana (najczęściej jest czystsza niż początkowo), a powstająca przy produkcji papieru energia cieplna potrafi zasilać całe miasta, to wątpliwości zostają. Czy w takich warunkach wyprodukowana tektura lita jest EKO? Czy wyprodukowane z tektury opakowanie jest EKO? Z pewnością takie opakowanie jest bezpieczne do stosowania zarówno w przemyśle spożywczym, jak i farmaceutycznym. W pełni kontrolowane surowce do produkcji tektury litej nie stwarzają zagrożenia skażenia niepożądaną migracją substancji szkodliwych do zapakowanych produktów.

W celu dalszych rozważań nad tym, jakie powinno być opakowanie EKO, weźmy pod uwagę uszlachetnienia, jakim może być poddany kartonik podczas produkcji. Aby poprawić właściwości estetyczne i użytkowe opakowania, stosowane są różnorodne techniki uszlachetnienia. Jednym z nich jest pokrycie jego powierzchni folią. Stwarzane są w ten sposób dodatkowe właściwości barierowe. Tak uszlachetnionego opakowania nikt nie chce wykorzystywać jako surowca wtórnego. Najprościej jest, aby trafiły do spalarni. Nie ma w tym momencie znaczenia fakt, że do wyprodukowania opakowania użyto tektury litej z certyfikatem FSC lub bez takiego certyfikatu. Takiemu wyrobowi daleko do bycia opakowaniem EKO.

Jakie w takim razie powinno być opakowanie EKO? Takie pytanie zadawane było wielokrotnie podczas spotkań z przedstawicielami różnych środowisk i grup społecznych, np. firm farmaceutycznych i kosmetycznych, studentom kierunku psychologia biznesu, studentom politechniki i młodzieży ze szkół średnich. Wyłonił się z ich odpowiedzi obraz opakowania EKO – została stworzona niejako jego definicja. Zauważalne są specyficzne cechy, jakie powinno posiadać opakowanie z tektur
litych, aby producent mógł powiedzieć: „Nasze wyroby pakujemy w opakowania EKO”.

Cechy opakowania EKO:

  • biodegradowalność,
  • łatwy recykling,
  • nie zawiera uszlachetnień uniemożliwiających ponowne wykorzystania makulatury,
  • wyprodukowane z kontrolowanych i bezpiecznych materiałów, np. certyfikat FSC, producenci materiałów do wyprodukowania opakowania i producent opakowania są EKO – nie zatruwają środowiska naturalnego,
  • umożliwiają ograniczanie do niezbędnego minimum ilości makulatury – odpadów przy produkcji opakowania, np. dzięki standaryzacji opakowań, wykonane z możliwie najniższej gramatury tektury litej, dzięki temu zmniejszona jest ilość potrzebnego surowca,
  • na opakowaniu znajduje się informacja, do jakiej grupy odpadów należy przyporządkować zużyte opakowanie i jego zawartość.

Część osób (szczególnie młodzież), biorąca udział w definiowaniu opakowania EKO, podawała jeszcze jeden punkt: opakowanie zgodne z doktryną Greepeace. Bez względu na to, co się za tą myślą kryło, warto jest wziąć taką sugestię pod uwagę.

Im bliżej będziemy spełnienia tych uwarunkowań, tym bliżej będziemy opakowania EKO. Czy są to nierealne oczekiwania? Absolutnie nie! Takie opakowanie można wyprodukować i wcale nie musi być szarobure i nijakie. Może być ono estetyczne, zabezpieczać produkt i być przyjazne dla środowiska naturalnego.

Gdyby się bliżej przyjrzeć problemowi, czy opakowanie jest EKO, czy też nim nie jest, można dojść do wniosku, że ważne jest, w jakich warunkach i z jakich materiałów jest ono wykonane. Tego nie wolno bagatelizować. Jednak tak naprawdę problem jest znacznie głębszy. O tym, czy nasze opakowanie jest przyjazne dla środowiska, decyduje nie tylko rodzaj użytych materiałów, ale przede wszystkim ilość opakowań, jaka jest wprowadzana na rynek, do środowiska naturalnego. Takiej ilości zużytego plastiku, metalu, szkła czy też makulatury po prostu nikt nie chce. Bez maksymalnego wprowadzania biodegradowalnych opakowań wielokrotnego użytku grozi nam życie na śmietnisku – obecnie trudno jest sobie wyobrazić np. takie opakowanie na leki. Jednak jeżeli nie będziemy mieli wyboru, to kto wie…

Artykuł został opublikowany w kwartalniku "Świat Przemysłu Farmaceutycznego" 1/2020