Zrównoważone rozwiązania logistyczne: redukcja emisji i energooszczędność

Kategoria: Logistyka
7 min. czytania

W obliczu rosnących wymagań regulacyjnych oraz presji rynkowej na działania proekologiczne, sektor logistyczny stoi przed koniecznością wdrażania skutecznych strategii redukcji emisji i optymalizacji zużycia energii. Choć transport odgrywa kluczową rolę w tym procesie, równie istotne są rozwiązania związane z infrastrukturą magazynową, zarządzaniem łańcuchem dostaw oraz wykorzystaniem nowoczesnych technologii. W artykule przyglądamy się praktycznym metodom ograniczania śladu węglowego i zwiększania efektywności energetycznej, z uwzględnieniem logistyki farmaceutycznej, która jest restrykcyjna i rządzi się swoimi prawami. Zwracamy szczególną uwagę na działania oparte na rzetelnych kalkulacjach, które przynoszą realne korzyści zarówno ekologiczne, jak i ekonomiczne.

Myśląc o zrównoważonym rozwoju w kontekście logistyki, naj- częściej przychodzi nam do głowy (zresztą słusznie) kwestia trans- portu, przechodzenia na niskoemisyjne paliwa, zastępowanie floty pojazdów napędzanych paliwami ze źródeł kopalnych pojazdami hybrydowymi lub w pełni elektrycznymi. To oczywiście jak najbardziej prawidłowy tok myślenia, aczkolwiek bardzo często ten problem transportu przysłania możliwości, które można wykorzystać do redukcji emisji w innych obszarach logistyki m.in.: gospodarowania obiektami, odpadami czy nawet za pomocą rozwiązań w systemach informatycznych. Zacznijmy jednak od transportu – ze względu na jego kluczowe znaczenie, złożoność problemu i wyzwania związane z emisjami. Jednocześnie równie istotne jest uwzględnienie pozo- stałych aspektów logistyki, ponieważ tylko holistyczne podejście pozwala na pełne zrozumienie sytuacji.

Zanim jednak poruszymy którykolwiek z obszarów, bardzo ważna jest krótka preambuła odnośnie greenwashingu. Dlaczego? Bowiem jego świadkami może być każdy z nas, nie tylko w życiu zawodowym, ale również prywatnym. Greenwashing to nic innego jak świadome (bądź też nieświadome w rzadkich przypadkach) wprowadzanie w błąd konsumenta, partnera biznesowego, opinię publiczną, etc. odnośnie działań, rozwiązań czy aspektów ekologicznych prowadzenia działalności/produktu/usługi. W uproszczeniu, greenwashing to pojęcie, które opisuje rozwiązania na pozór ekologiczne, które jednak nie przyczyniają się do redukcji emisji, zanieczyszczeń bądź odpadów, lub też ich efekt jest znacznie hiperbolizowany w komunikacji z konsumentem bądź partnerem biznesowym. Oczywiście greenwashingu należy unikać za wszelką cenę, szczególnie biorąc pod uwagę, iż 26 marca 2024 r. w życie weszła „dyrektywa w sprawie greenwashingu”, czyli dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/825 z dnia 28 lutego 2024 r. w sprawie zmiany dyrektyw 2005/29/WE1 i 2011/83/UE2 w odniesieniu do wzmocnienia pozycji konsumentów w procesie transformacji ekologicznej poprzez lepszą ochronę przed nieuczciwymi praktykami oraz lepsze informowanie. Głównym celem wprowadzonych zmian jest ochrona konsumentów przed nieuczciwymi praktykami ze strony przedsiębiorców. Polska jako państwo członkowskie UE jest zobowiązana przyjąć odpowiednie przepisy krajowe implementujące wyżej wymienioną dyrektywę do 27 marca 2026 r. Mimo, iż jest jeszcze dość sporo czasu zanim zostaną przyjęte odpowiednie przepisy krajowe, to jednak nie warto zostawiać tematu zaprzestania bądź unikania greenwashingu na ostatnią chwilę.

Przechodząc do kwestii transportu w logistyce, w kontekście zrównoważonego rozwoju, już na wstępie już warto zaznaczyć, że nie powinniśmy ograniczać się jedynie do modernizacji floty lub jej wymiany na pojazdy elektryczne. Choć może się to wydawać ekologicznym rozwiązaniem, nie zawsze jest takie w rzeczywistości (o czym wspominam w dalszej części tekstu). Warto również skupić się na mapowaniu tras, szkoleniu kierowców w zakresie niskoemisyjnej jazdy oraz optymalizacji ładowności pojazdów. Samo unowocześnianie floty, w tym wymiana pojazdów na te spełniające wyższe standardy emisji, np. Euro 6, jest istotnym krokiem i przynosi wymierne efekty. Jednak wysiłki na rzecz redukcji emisji nie powinny się na tym kończyć, ponieważ istnieje wiele dodatkowych działań, które mogą znacząco poprawić ekologiczność przedsiębiorstwa. Dokładne mapowanie tras oraz instalacja nadajników GPS w pojazdach floty umożliwiają wyznaczenie najbardziej optymalnej trasy pod względem czasu przejazdu i pokonanej odległości. Regularne szkolenia kierowców również mają duży wpływ na poziom emisji. Samo uświadamianie ich o wpływie przejazdów na emisję i środowisko jest bardzo ważnym aspektem do redukcji emisji. Szkolenia z ekologicznej jazdy, które uczą kierowców jak najoptymalniej prowadzić pojazdy wpływają nie tylko na zmniejszenie emisji, ale też na oszczędność pieniędzy. Mniejsze zużycie paliwa to także mniejsze wydatki.

Kolejnym kluczowym czynnikiem jest maksymalne wykorzystanie ładowności pojazdu przewożącego produkt – tam gdzie jest to możliwe i uzasadnione. Maksymalne wykorzystanie ładowności transportów pozwoli nam zmniejszyć ślad węglowy firmy, a tym samym ograniczyć emisję przypadającą na każdą paczkę lub przesyłkę. To właśnie te pozornie drobne działania prowadzą do znaczącej redukcji śladu węglowego i zużycia zasobów. W dłuższej perspektywie przyczyniają się także do obniżenia kosztów, co z pewnością przemówi do osób decyzyjnych przy rozważaniu wdrożenia podobnych rozwiązań.

Tę część artykułu poświęcimy pojazdom elektrycznym, ze szczególnym uwzględnieniem ich zastosowania w logistyce farmaceutycznej. To zagadnienie jest bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać. Pojazdy elektryczne rzeczywiście są niskoemisyjne, natomiast ich użycie w logistyce, zwłaszcza farmaceutycznej na ten moment może nie być idealnym rozwiązaniem. Na ślad węglowy transportów wykonywanych przez pojazdy elektryczne składa się wiele czynników. Najważniejszym z nich jest ślad węglowy 1 kWh energii w Polsce. Nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że ślad węglowy 1 kWh w Polsce jest najwyższy w całej UE. Stan na 2025- 02-25 14:00 czasu polskiego, ślad węglowy 1 kWh wynosił aż 675 g ekwiwalentu CO2. W przeliczeniu na km dla osobowego samo- chodu elektrycznego da nam to wynik średnio 101,3 g ekwiwalentu CO2 na km. Dla porównania, nasi sąsiedzi ze Słowacji wyemitują już tylko średnio 18,5g ekwiwalentu CO2 przejeżdżając 1 km osobowym samochodem elektrycznym. Kraje takie jak Norwegia, Szwecja czy Francja, które obecnie są w czołówce „najczystszych” energetycznie państw, wyemitują odpowiednio: 2,3g, 3,3g i 4,2g ekwiwalentu CO2 za każdy przejechany kilometr. Różnica jest kolosalna, a to tylko samochody osobowe.

W logistyce trzeba też wziąć pod uwagę ciężar załadunku, oraz przy transporcie towarów wymagających utrzymania odpowiednio niskiej temperatury, jeszcze większe zużycie energii elektrycznej. Dodatkowo, baterie wymagane do funkcjonowania komory chłodniczej w pojeździe, ograniczą miejsce towarów, co w konsekwencji będzie niosło ze sobą konieczność wykonywania dodatkowych transportów. Oprócz wymienionych kwestii, należy także zadbać o odpowiednią infrastrukturę do ładowania pojazdów elektrycznych oraz planowanie tras uwzględniające zasięg tych pojazdów, co nie zawsze pokrywa się z najkrótszymi lub najszybszymi drogami. We wprowadzaniu innowacji bardzo ważne jest zachowanie rozsądku i każda decyzja powinna być poparta kalkulacjami nie tylko finansowymi, ale również środowiskowymi.

Jak wspomniano wcześniej, logistyka to nie tylko transport, ale również infrastruktura magazynowa, która stwarza szerokie możliwości redukcji emisji, ograniczenia zanieczyszczeń oraz zwiększenia efektywności energetycznej. W obszarze energooszczędności warto wymienić inteligentne oświetlenie z regulacją jasności, czujnikami ruchu i systemami automatycznego wygaszania. Sama wymiana oświetlenia na energooszczędne, nawet bez wyżej wymienionych dodatków, przynosi wymierne efekty pod względem zużycia energii elektrycznej. Warto również zainwestować w panele fotowoltaiczne i umieścić je np. na dachu magazynu.

Pozostając w temacie energii odnawialnej, istotnym aspektem w kontekście śladu węglowego przedsiębiorstwa jest również certyfikacja źródeł nabywanej energii. Jeśli dostawca przekaże nam certyfikat potwierdzający udział energii ze źródeł odnawialnych (OZE), możemy o ten procent zmniejszyć ślad węglowy zakupionej energii, ponieważ energia odnawialna ma zerowy ślad węglowy. Warto również wspomnieć o energii cieplnej i możliwościach jej oszczędzania. W kontekście logistyki doskonałym rozwiązaniem są kurtyny powietrzne na rampach załadunkowych, które skutecznie izolują wnętrze od warunków zewnętrznych, minimalizując utratę ciepła. W logistyce farmaceutycznej, gdzie utrzymanie odpowiednich temperatur dla wyrobów medycznych jest kluczowe, zagrożeniem, którego nie należy lekceważyć w kontekście śladu węglowego i emisji jest dobór odpowiedniego czynnika chłodniczego do agregatów. Co więcej, równie ważne jest regularne i dogłębne serwisowanie agregatów w celu uniknięcia wycieków. Większość starszych rodzajów czynników chłodniczych będących jeszcze w obiegu i dystrybucji ma bardzo duży ślad węglowy. Jeden kilogram popularnego czynnika chłodniczego R410A odpowiada emisji 2,088 ton ekwiwalentu CO2. To ogromna wartość, szczególnie w kontekście skali jego zastosowania. Wiele agregatów chłodniczych ma pojemność poniżej 3 kg, co pozwala uniknąć obowiązku rejestracji w Centralnym Rejestrze Operatorów. Oznacza to jednak, że w przypadku awarii i całkowitego wycieku R410A ślad węglowy przedsiębiorstwa wzrósłby o ponad 6 ton CO2. Nie można również pomijać agregatów chłodniczych w pojazdach flotowych. Jeśli przestarzałe urządzenia lub zaniedba- nia w harmonogramie serwisów prowadzą do częstych wycieków, roczny ślad węglowy związany z czynnikami chłodniczymi może być znaczący. Oczywiście rodzajów czynników chłodniczych jest wiele, więc warto rezygnować z tych o największym wpływie na środowisko. Najbardziej ekologiczną obecnie opcją jest wykorzystywanie CO2 (R744) jako czynnika chłodniczego, ponieważ wyciek jednego kilograma czynnika odpowiada 1 kg CO2 uwolnionego do atmosfery. Niestety o śladzie węglowym czynników chłodniczych nie mówi się zbyt wiele, pomimo wielkiego potencjalnego wpływu na ślad węglowy przedsiębiorstwa.

Kolejnym ważnym aspektem redukcji emisji jest ograniczanie zużycia zasobów, a pomóc w tym może wprowadzenie rozwiązań z zakresu gospodarki obiegu zamkniętego. Logistyka stanowi doskonałe pole do działania w tej dziedzinie. Folię stretch, którą stosuje się do zabezpieczania palet z towarem, można zastąpić rozciągliwymi pasami wielokrotnego użytku. Alternatywnie, można użyć tekturowych narożników, które stabilizują paletę. Kolejną opcją jest całkowita rezygnacja z drewnianych palet owiniętych folią stretch, na rzecz zamykanych stalowych kontenerów do przewozu paczek. Takie rozwiązanie w znacznym stopniu wyeliminuje konieczność stosowania folii stretch w procesie. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe i folia stretch w mniejszym lub większym stopniu będzie wykorzystywania w procesach logistycznych. Można natomiast świadomie planować zakup folii, wybierając tę pochodzącą z recyklingu. Innym obszarem gdzie można zastosować rozwiązania GOZ jest gospodarowanie odpadami. Odpad papierowy i tekturowy, można za pomocą specjalnych urządzeń przetworzyć na wypełniacz do paczek co jest rozwiązaniem, które nie tylko redukuje ilość generowanego odpadu, to jednocześnie eliminuje bądź zmniejsza konieczność zakupu wypełniacza, przez co redukujemy koszty oraz ślad węglowy.

Podsumowując, artykuł wskazuje na mniej oczywiste obszary, w których można wdrożyć skuteczne rozwiązania prowadzące do redukcji emisji oraz zwiększenia efektywności energetycznej. Szczególną uwagę poświęcono logistyce farmaceutycznej, która, mimo że jest częścią ogólnej logistyki, wiąże się z większą złożonością. Z tego powodu redukcja emisji w tym obszarze wymaga bardziej zaawansowanych i precyzyjnych działań, które przyniosą realne korzyści ekologiczne i ekonomiczne. Zapewnienie odpowiednich warunków do transportu i przechowywania leków wiąże się niestety z wyższą emisją CO2. Dlatego tak istotne jest podjęcie skutecznych i rozsądnych działań mających na celu jej redukcję. Kluczowe jest, aby podejście do ograniczania śladu węglowego opierało się na rzetelnych kalkulacjach, pozwalających na wdrożenie rzeczywistych, a nie jedynie pozornych działań proekologicznych. Redukcja emisji powinna być nie tylko elementem strategii komunikacyjnej, lecz przede wszystkim realnym krokiem przynoszącym mierzalne efekty. W kontekście nadchodzących obowiązków związanych z raportowaniem ESG warto zadbać o to, by podejmowane inicjatywy były przemyślane i zgodne z faktycznymi danymi, a nie jedynie przykładem greenwashingu.

Autorzy