Polskie zespoły AstraZeneca uczestniczyły w rozwoju 8 z 10 nowych leków. Branża dyskutuje o warunkach dalszych inwestycji

Kategoria: Aktualności Badania i rozwój
5 min. czytania

Polskie zespoły AstraZeneca uczestniczyły w rozwoju ośmiu spośród dziesięciu nowych cząsteczek wprowadzonych dotychczas przez koncern w ramach globalnego planu obejmującego 20 nowych leków do 2030 r. Firma chce nadal rozwijać w Polsce działalność badawczo-rozwojową i operacyjne zarządzanie badaniami klinicznymi, jednak kolejne decyzje inwestycyjne uzależnia m.in. od warunków dla innowacji, finansowania ochrony zdrowia oraz długoterminowej strategii państwa wobec sektora farmaceutycznego.

Informacje te przedstawił Wiktor Janicki, prezes AstraZeneca Pharma Poland, w wywiadzie opublikowanym 21 lipca 2026 r. przez „Puls Biznesu”. Polska działalność koncernu nie obejmuje produkcji leków. Jej najważniejszą częścią są natomiast procesy badawczo-rozwojowe, zarządzanie międzynarodowymi programami badań klinicznych oraz usługi wykonywane na potrzeby globalnej organizacji.

Polska włączona w globalny proces rozwoju leków

AstraZeneca zatrudnia w Polsce prawie 3,4 tys. osób. Blisko połowa pracowników zajmuje się obszarami związanymi z badaniami i rozwojem oraz zarządzaniem procesami badawczymi prowadzonymi w innych krajach. W 2025 r. firma przeznaczyła na działalność w Polsce ponad 1,25 mld zł, a od 2020 r. łączna wartość inwestycji przekroczyła 5 mld zł.

Najważniejszą informacją z perspektywy przemysłu nie jest jednak sama wartość nakładów, lecz miejsce polskich kompetencji w globalnym cyklu rozwoju produktu. Udział w pracach nad ośmioma z dziesięciu nowych cząsteczek nie oznacza, że leki zostały opracowane wyłącznie w Polsce. Pokazuje natomiast, że lokalni specjaliści uczestniczą w procesach mających bezpośrednie znaczenie dla przygotowania badań, pozyskania i analizy danych oraz dokumentacji wykorzystywanej w postępowaniach rejestracyjnych.

Rozwój produktu leczniczego jest procesem rozproszonym pomiędzy laboratoria, ośrodki kliniczne, zespoły biostatystyczne, jednostki odpowiedzialne za zarządzanie danymi, bezpieczeństwo farmakoterapii i dokumentację regulacyjną. Wartość krajowego ośrodka nie wynika więc wyłącznie z posiadania laboratorium odkrywającego nową cząsteczkę. Równie istotne jest przejęcie odpowiedzialności za kolejne etapy, bez których kandydat na lek nie może przejść od badań klinicznych do rejestracji.

Warszawskie centrum obsługuje badania prowadzone na świecie

AstraZeneca posiada w Warszawie globalne centrum operacyjne badań klinicznych. Jest to jeden z dziesięciu takich ośrodków w strukturach firmy i jedyny zlokalizowany w tej części Europy. Polskie zespoły uczestniczą w przygotowywaniu protokołów badań, nadzorowaniu ich realizacji, podsumowywaniu wyników oraz wspieraniu procesu składania dokumentacji do organów rejestracyjnych. Zakres działań obejmuje m.in. onkologię, choroby rzadkie, choroby układu oddechowego, immunologiczne oraz przewlekłe.

W samym 2025 r. AstraZeneca prowadziła w Polsce 141 badań klinicznych, do których włączono około 1,7 tys. pacjentów. Pod względem skali badań Polska była piątym rynkiem koncernu na świecie. W ciągu ostatniej dekady w 255 projektach klinicznych uczestniczyło ponad 12,5 tys. pacjentów w kraju.

Dla polskiego sektora farmaceutycznego oznacza to rozwój kompetencji, które mogą być wykorzystywane nie tylko przez jedną firmę. Doświadczenie zdobyte przy prowadzeniu złożonych projektów klinicznych zwiększa podaż specjalistów w zakresie zarządzania danymi, biostatystyki, quality assurance, pharmacovigilance oraz regulatory affairs. Jest to zaplecze potrzebne również krajowym przedsiębiorstwom rozwijającym własne produkty, spółkom biotechnologicznym oraz organizacjom świadczącym usługi CRO.

Badania kliniczne są jednocześnie rynkiem silnie konkurencyjnym. Projekty uruchamiane są równolegle w wielu państwach, a liczba pacjentów włączanych w poszczególnych lokalizacjach zależy m.in. od czasu uzyskania wymaganych zgód, sprawności ośrodków, dostępności uczestników i jakości danych. Im dłuższy etap uruchomienia badania, tym większe ryzyko, że zakładana rekrutacja zostanie zrealizowana w innych państwach.

Firma chce lokować w Polsce bardziej zaawansowane kompetencje

Polski oddział rozwija również globalne funkcje związane z finansami, zakupami i zarządzaniem personelem. Jednocześnie zabiega o ulokowanie w kraju bardziej zaawansowanych obszarów, w tym biostatystyki, sztucznej inteligencji i kompetencji związanych z terapiami komórkowymi. Firma inwestuje również w szkolenia dotyczące wykorzystywania modeli językowych i budowania wewnętrznych agentów AI wspierających pracowników.

W takim modelu sztuczna inteligencja nie jest traktowana wyłącznie jako narzędzie automatyzacji prostych czynności. Może wspierać analizę danych, przygotowanie dokumentacji oraz procesy decyzyjne wymagające zestawiania dużej liczby informacji. Jednocześnie zastosowanie AI w regulowanym środowisku farmaceutycznym wymaga nadzoru nad jakością danych, walidacji sposobu użycia narzędzia i jednoznacznego określenia odpowiedzialności człowieka za wynik procesu.

Dla przedsiębiorstw farmaceutycznych najważniejsza pozostaje możliwość ograniczenia rosnących kosztów opracowania leku. AstraZeneca wskazuje, że stworzenie nowego produktu może obecnie wymagać nakładów przekraczających 2 mld USD. Firma oczekuje, że rozwiązania wykorzystujące AI pomogą przynajmniej ograniczyć tempo wzrostu tych kosztów.

Europa traci udział w globalnych badaniach

Rozwój kompetencji w Polsce odbywa się w warunkach rosnącej konkurencji ze Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Według danych przywołanych przez prezesa AstraZeneca Pharma Poland udział Europy w światowych badaniach klinicznych zmniejszył się z około połowy przed dwiema dekadami do około 30 proc. obecnie. Firma wskazuje m.in. na różnice w skali finansowania innowacji, tempie działania oraz gotowości do podejmowania ryzyka inwestycyjnego.

Polska pozostaje atrakcyjna dzięki wykwalifikowanym kadrom oraz kosztom konkurencyjnym wobec Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie przewaga kosztowa w stosunku do części krajów Europy Zachodniej nie jest już tak wyraźna jak wcześniej. O lokalizacji kolejnych projektów coraz częściej decyduje więc nie poziom wynagrodzeń, lecz dostępność specjalistów, tempo procedur i przewidywalność otoczenia gospodarczego.

Koncern deklaruje gotowość do dalszego wzrostu w Polsce, ale nie przedstawia jeszcze konkretnych kwot przyszłych inwestycji. Według firmy ich skala będzie zależała m.in. od nakładów przeznaczanych na innowacje, możliwości rozwoju badań oraz warunków funkcjonowania rynku nowoczesnych terapii.

R&D nie zastępuje krajowej produkcji

Wywiad wywołuje również ważną dyskusję o tym, jakie rodzaje inwestycji powinny być wspierane przez państwo. AstraZeneca postuluje opracowanie długoterminowej strategii traktującej innowacyjny przemysł farmaceutyczny jako sektor strategiczny. Wśród istotnych elementów wymienia przewidywalne finansowanie nowych terapii oraz utrzymanie ulg podatkowych na działalność badawczo-rozwojową.

Odmienny akcent stawia Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. Krzysztof Kopeć, prezes PZPPF, zgadza się z potrzebą rządowej strategii, ale podkreśla znaczenie krajowego wytwarzania leków. Jego zdaniem ewentualne preferencje powinny być powiązane z rzeczywistymi inwestycjami produkcyjnymi, ponieważ to one bezpośrednio zwiększają bezpieczeństwo dostaw i przynoszą korzyści gospodarcze.

Nie jest to wyłącznie spór pomiędzy lekami innowacyjnymi i generycznymi. Dotyczy sposobu definiowania wartości inwestycji farmaceutycznej. Centrum zarządzające badaniami klinicznymi tworzy wysoko wyspecjalizowane miejsca pracy i włącza Polskę w międzynarodowy rozwój produktów. Zakład produkcyjny zapewnia natomiast moce wytwórcze, miejsca pracy w przemyśle, lokalne zamówienia oraz większą kontrolę nad dostępnością leków w sytuacjach kryzysowych.

Z perspektywy polityki przemysłowej oba kierunki nie muszą się wykluczać. Kompletny ekosystem wymaga zarówno badań, kompetencji klinicznych i regulacyjnych, jak i rozwoju technologii wytwarzania, transferu procesów oraz produkcji substancji czynnych i gotowych produktów leczniczych. Wyzwaniem pozostaje przygotowanie takich instrumentów, które będą różnicować rodzaje inwestycji i przypisywać im konkretne, możliwe do zweryfikowania efekty.

Znaczenie dla polskiego rynku farmaceutycznego

Najnowsze informacje AstraZeneca potwierdzają, że Polska może pełnić w międzynarodowej organizacji farmaceutycznej rolę wykraczającą poza sprzedaż i administracyjną obsługę rynku. Udział lokalnych zespołów w rozwoju ośmiu nowych cząsteczek oraz zarządzanie globalnymi badaniami pokazują, że w kraju powstało zaplecze zdolne do obsługi najbardziej zaawansowanych etapów rozwoju produktu.

Jednocześnie brak produkcji AstraZeneca w Polsce pozostawia otwarte pytanie o równowagę pomiędzy inwestycjami w wiedzę a budowaniem fizycznej odporności łańcucha dostaw. Debata ta będzie nabierała znaczenia wraz z pracami nad europejskimi rozwiązaniami dotyczącymi leków krytycznych, skracania łańcuchów dostaw i odbudowy zdolności produkcyjnych na terenie Unii Europejskiej.

Dla polskiego przemysłu stawką jest więc nie tylko utrzymanie obecnych projektów. Celem powinno być stopniowe przechodzenie do kolejnych etapów łańcucha wartości: od zarządzania badaniami i danymi, przez rozwój technologii oraz analitykę, po transfer procesu i wytwarzanie produktów na potrzeby rynku europejskiego.

Dodatkowe informacje

Opracowanie własne na podstawie:
https://www.pb.pl/prezes-polskiej-astrazeneki-ostrzega-nie-da-sie-zbudowac-sprawnego-systemu-ochrony-zdrowia-z-takimi-nakladami-1264458, data publikacji: 21.07.2026.

farmacom__logo
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.