Czy probiotyk zawiera właściwy szczep? Kontrola jakości idzie znacznie głębiej

Kategoria: Aktualności
4 min. czytania
Kontrola jakości i identyfikacja szczepów probiotycznych

Fot. Magnific / materiał stockowy

W przypadku probiotyków nazwa gatunku na etykiecie może być niewystarczająca, jeżeli właściwości produktu i dokumentacja naukowa dotyczą konkretnego szczepu. Temat wrócił 10 września 2026 r. podczas Future Nutra Innovation Summit, gdzie zwrócono uwagę na lukę pomiędzy deklaracjami produktów wieloszczepowych a zakresem faktycznie wykonywanych badań. Część analiz potwierdza obecność mikroorganizmów na poziomie gatunku, ale nie zawsze pozwala odpowiedzieć na pytanie, czy w produkcie końcowym rzeczywiście znajduje się dokładnie ten szczep, który został zadeklarowany i dla którego dostępne są dane dotyczące działania.

Nie jest to wyłącznie problem teoretyczny. Opublikowane w 2026 r. badanie komercyjnych probiotyków wykazało istotne rozbieżności pomiędzy deklarowanym a faktycznym składem części produktów. Wśród analizowanych preparatów występowały różnice w liczbie żywych mikroorganizmów, a w części próbek stwierdzano skład mikrobiologiczny odbiegający od oczekiwanego. Autorzy podkreślili znaczenie identyfikacji na poziomie szczepu dla bezpieczeństwa, właściwości funkcjonalnych i zgodności produktu.

Gatunek to dopiero początek identyfikacji

W mikrobiologii probiotycznej szczep nie jest detalem technicznym dopisywanym do nazwy bakterii. Mikroorganizmy należące do tego samego gatunku mogą różnić się właściwościami metabolicznymi, tolerancją środowiskową, zdolnością do adhezji czy produkcją określonych metabolitów. Dlatego wynik badania klinicznego przeprowadzonego dla konkretnego szczepu nie powinien być automatycznie przenoszony na każdy mikroorganizm należący do tego samego gatunku. Problem komplikuje się w preparatach zawierających kilka lub kilkanaście szczepów. Klasyczne metody mikrobiologiczne mogą potwierdzić obecność żywych bakterii, ale rozdzielenie bardzo podobnych mikroorganizmów wymaga bardziej selektywnych metod molekularnych. PCR wykorzystujący markery szczepowo-specyficzne, pełniejsze podejścia genomowe czy zaawansowane techniki spektroskopowe mogą dostarczyć znacznie dokładniejszej informacji o rzeczywistym składzie produktu.

W 2026 r. opisano np. wykorzystanie spektroskopii Ramana pojedynczych komórek połączonej z machine learning do szybkiej identyfikacji szczepu Bifidobacterium animalis subsp. lactis. Autorzy wskazują, że metoda może umożliwiać bezetykietową, szybką identyfikację wysoko podobnych szczepów i mieć zastosowanie w kontroli jakości produktów probiotycznych. Nie oznacza to jeszcze zastąpienia genomiki czy PCR, ale pokazuje kierunek rozwoju metod QC.

PCR, żywotność i fingerprinting dają różne informacje

Jednym z najważniejszych wniosków dla producenta jest to, że nie istnieje jedna metoda odpowiadająca na wszystkie pytania dotyczące jakości probiotyku. Analiza tożsamości szczepu, określenie liczby mikroorganizmów i potwierdzenie ich żywotności są odrębnymi zadaniami. Strain-specific PCR może potwierdzać obecność określonego mikroorganizmu, natomiast podejścia wykorzystujące viability PCR pomagają rozróżniać DNA pochodzące od komórek żywych i nieaktywnych. W kontroli wieloskładnikowego preparatu konieczne może być połączenie kilku technik, zwłaszcza jeśli deklarowana liczba CFU ma zostać utrzymana do końca okresu przydatności do spożycia. W dyskusji branżowej coraz częściej pojawia się również NMR. Tu potrzebne jest jednak istotne doprecyzowanie: NMR nie należy traktować jako prostego zamiennika technologii genetycznej do identyfikowania szczepu bakterii. Jego potencjalna wartość leży przede wszystkim w chemicznym fingerprintingu składnika – potwierdzaniu charakterystycznego profilu, składu, czystości i obecności określonych metabolitów. Może być to szczególnie interesujące w przypadku prebiotyków i postbiotyków, gdzie sama identyfikacja mikroorganizmu źródłowego nie opisuje jeszcze całego produktu.

Postbiotyki dodatkowo komplikują kontrolę

W przypadku postbiotyku produkt nie musi zawierać żywego mikroorganizmu, dlatego klasyczne liczenie CFU przestaje być podstawowym parametrem jakościowym. Znaczenia nabiera dokładna charakterystyka organizmu źródłowego, sposób inaktywacji oraz profil składników powstałych w procesie fermentacji. Przeglądy opublikowane w 2026 r. pokazują, że właśnie w tym obszarze nadal występuje duża różnorodność sposobu opisywania produktów i badań. Autorzy wskazują na potrzebę raportowania właściwej taksonomii szczepu źródłowego, szczegółów metody inaktywacji, ilości podawanego materiału i parametrów kontroli jakości. Dla zakładu suplementacyjnego oznacza to zmianę podejścia do specyfikacji surowca. W probiotyku pytanie brzmi: „czy mamy właściwy szczep i czy jest żywy w wymaganej liczbie?”. W postbiotyku dochodzą kolejne: „czy proces inaktywacji był powtarzalny?”, „czy profil produktu jest zgodny między seriami?” i „czy pozostają w nim komponenty, które rzeczywiście odpowiadają materiałowi wykorzystanemu w badaniach?”.

Kontrola etykiety staje się kontrolą dowodów

Im bardziej precyzyjne są deklaracje produktu, tym silniejsza powinna być analityczna możliwość ich obrony. Jeśli dział marketingu komunikuje nazwę konkretnego szczepu, a R&D opiera uzasadnienie produktu na publikacjach dotyczących właśnie tego mikroorganizmu, kontrola ograniczona do potwierdzenia gatunku może być niewystarczająca. To ma konsekwencje dla kwalifikacji dostawców i produkcji kontraktowej. Certyfikat analizy powinien być oceniany nie tylko pod kątem obecności nazwy mikroorganizmu, ale również zastosowanej metody identyfikacji, jej specyficzności oraz możliwości rozróżnienia szczepu od blisko spokrewnionych mikroorganizmów. Przy produktach wieloszczepowych znaczenie ma też wykazanie, że metoda zachowuje selektywność w złożonej matrycy. Kierunek rozwoju jest więc wyraźny: kontrola probiotyków odchodzi od prostego pytania „ile bakterii jest w kapsułce?” w stronę znacznie pełniejszej charakterystyki. Liczy się nie tylko ilość, ale także tożsamość szczepu, jego żywotność, stabilność w czasie i zgodność produktu końcowego z materiałem, na którym oparto dowody naukowe. W przypadku postbiotyków do tego zestawu dochodzi jeszcze chemiczny fingerprint całej formulacji.

Dodatkowe informacje

Opracowanie własne na podstawie materiałów Future Nutra Innovation Summit oraz publikacji naukowych dotyczących identyfikacji i kontroli jakości probiotyków i postbiotyków.

farmacom__logo
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.