Inwestycje
Globalni producenci leków zwiększają obecność w USA pod presją taryf i ryzyk łańcucha dostaw
Jeszcze niedawno relokacja części mocy do USA była dla wielu globalnych firm jedną z opcji strategicznych. Teraz staje się reakcją obronną na presję polityczno-handlową. Reuters podał, że administracja USA rozważa nawet 100-procentowe taryfy na importowane leki markowe i opatentowane, a rynek odpowiedział przyspieszeniem projektów inwestycyjnych i działaniami zabezpieczającymi po stronie zapasów.
Najważniejsze w tym temacie jest to, że nie mówimy już wyłącznie o abstrakcyjnej debacie wokół handlu międzynarodowego. W praktyce firmy zaczynają przeliczać ryzyko taryfowe na konkretne decyzje operacyjne. Zamiast traktować lokalizację zakładu jako długoterminowy element strategii korporacyjnej, coraz częściej analizują ją jako narzędzie ograniczania kosztów politycznych i logistycznych. To zmienia reguły gry dla całego przemysłu. Zakład produkcyjny staje się jednocześnie aktywem operacyjnym, buforem ryzyka i argumentem negocjacyjnym wobec regulatorów oraz administracji.
Reuters wskazuje, że część firm już przyspiesza inwestycje, obniża ceny lub modyfikuje model sprzedaży, aby ograniczyć potencjalną ekspozycję na nowe obciążenia. W materiale wymieniono między innymi Eli Lilly, Johnson & Johnson i Merck jako podmioty deklarujące wielomiliardowe nakłady na rozwój działalności w USA. To ważne, bo pokazuje skalę zjawiska. Nie chodzi o pojedyncze, punktowe korekty, lecz o przesunięcie strategii największych graczy w kierunku większej obecności przemysłowej na rynku amerykańskim.
Dla europejskich i azjatyckich producentów to sygnał, że konkurencja o lokalizację nowych projektów będzie się zaostrzać. Jeżeli polityka handlowa zaczyna wpływać na przewagę kosztową i dostęp rynkowy, wtedy tradycyjne kryteria wyboru miejsca produkcji, takie jak koszty pracy, dostępność chemii czy bliskość istniejącej infrastruktury, mogą zostać częściowo przesłonięte przez bezpieczeństwo taryfowe. Widać też, że zmiany nie dotyczą wyłącznie nowych inwestycji greenfield. Równie ważne staje się zwiększanie lokalnych zapasów, rozbudowa już działających zakładów oraz szybsze uruchamianie kolejnych etapów produkcji na rynku docelowym.
Ten trend ma również drugą stronę. Im więcej inwestycji i zapasów jest kierowanych do USA, tym większa presja może pojawić się w innych regionach na utrzymanie konkurencyjności. Dla dostawców API, CDMO, firm inżynieryjnych i producentów wyposażenia oznacza to możliwe przesunięcia popytu. Wzrost znaczenia amerykańskich projektów może przyspieszyć zamówienia na linie, instalacje, systemy jakościowe i usługi transferu technologii właśnie tam, gdzie firmy chcą zmniejszyć ekspozycję na bariery handlowe.
W dłuższej perspektywie ten proces może zmienić sposób myślenia o odporności łańcucha dostaw w farmacji. Do tej pory dominowało podejście oparte na dywersyfikacji geograficznej i optymalizacji kosztów. Teraz coraz wyraźniej widać, że równie ważna staje się zgodność modelu operacyjnego z polityką przemysłową i handlową największych rynków. To oznacza, że zarządzanie manufacturing footprintem przestaje być tematem wyłącznie dla działów operacyjnych. Wchodzi w obszar strategicznych decyzji zarządów, finansów i relacji z otoczeniem regulacyjnym.
Dlatego temat ceł trzeba czytać szerzej niż tylko przez pryzmat bieżącej polityki. Dla producentów leków to sygnał, że przewaga konkurencyjna będzie w coraz większym stopniu zależała od elastyczności modelu produkcyjnego, zdolności do szybkiej relokacji etapów wytwarzania i gotowości do inwestycji tam, gdzie rynek staje się mniej przewidywalny, ale jednocześnie bardziej chroniony.
OPRACOWANIE WŁASNE NA PODSTAWIE:
Źródło pierwotne: Reuters
Data publikacji: 23 lutego 2026
Link bezpośredni: https://www.reuters.com/business/healthcare-pharmaceuticals/global-drugmakers-rush-boost-us-presence-tariff-threat-looms-2026-02-23/
Zobacz także
- Merck przejmuje Terns Pharmaceuticals za 6,7 mld USD i wzmacnia pozycję w hematologii
- Adragos finalizuje przejęcie sterylnego zakładu fill-finish od Sanofi. Maisons-Alfort wzmacnia europejskie zaplecze CDMO
- IBSS BIOMED z dofinansowaniem na rozwój produkcji szczepionek. PARP wspiera projekt za ponad 9 mln zł