Nowa era suplementacji witaminy B12– od technologii i stabilności do przewagi konkurencyjnej na rynku

Kategoria: Kontrola jakości
8 min. czytania

Wstęp

Rynek suplementów z witaminą B12 przeszedł ogromną ewolucję – od okresu dominacji cyjanokobalaminy po erę personalizowanej suplementacji, opartej na bioaktywnych pochodnych kobalaminy. Rosnąca świadomość konsumentów i postęp badań wymuszają koncentrację nie tylko na wyborze izoformy, ale też na jej stabilności w gotowym produkcie i rzeczywistej aktywności w różnych grupach odbiorców. Dzisiaj właśnie te elementy decydują o bezpieczeństwie produktu, wiarygodności marki i przewadze rynkowej.

Początki – 100 lat suplementacji witaminy B12

Niedokrwistość złośliwa była jedną z najbardziej zagadkowych i śmiertelnych chorób hematologicznych – przed 1926 rokiem każdy przypadek kończył się zgonem. Przełom przyniosła terapia surową wątrobą (200–400 g dziennie), która po raz pierwszy umożliwiała remisję choroby. Kilka lat później, w latach 30. XX wieku, wprowadzono wodne ekstrakty wątrobowe – uznawane za prekursor współczesnych suplementów witaminy B12. To właśnie te badania skierowały uwagę naukowców na brakujący czynnik: witaminę B12 (kobalaminę).

Od cyjanokobalaminy do form bioaktywnych: ewolucja i personalizacja suplementacji witaminy B12

Przez dekady od chwili odkrycia w 1948 roku witaminę B12 stosowano głównie jako cyjanokobalaminę – izoformę stabilną, tanią i skuteczną w profilaktyce jawnych niedoborów. Dziś wiemy, że to podejście ma ograniczenia technologiczne i kliniczne. Rozwój wiedzy o metabolizmie kobalamin i zróżnicowaniu potrzeb otworzył drogę do spersonalizowanej suplementacji – od wegan, przez osoby z polimorfizmami genetycznymi, aż po seniorów ze zmniejszonym wchłanianiem i ograniczoną konwersją cyjanokobalaminy. Ma to bezpośredni wpływ na producentów zarówno pod kątem techno- logicznym jak i biznesowym.

Suplementacja B12 to obecnie precyzyjny dobór izoformy, dawki i postaci w zależności od uwarunkowań genetycznych, dietetycznych i zdrowotnych. W tym kontekście preparaty oparte na formach bioaktywnych (metylo-, hydroksy-, adenozylokobalamina) przestają być niszą, a stają się niezbędnym narzędziem skutecznej profilaktyki, odpowiadającej zarówno na klasyczne, jak i funkcjonalne niedobory w populacji.

Na rosnącą potrzebę personalizacji suplementacji wpływają dwa główne czynniki: genetyczne i środowiskowe. Czynniki genetyczne (np. warianty MTHFR, FUT2) mogą ograniczać wchłanianie, transport lub wykorzystanie kobalaminy w organizmie. U części konsumentów przekłada się to na rzeczywisty niedobór lub zwiększone zapotrzebowanie, co uzasadnia stosowanie wyższych dawek suplementacyjnych witaminy B12 albo form bioaktywnych (metylokobalamina, hydroksykobalamina). Istnieje też duża grupa czynników niezależnych od genów, prowadzących do tzw. niedoboru funkcjonalnego – gdy objawy kliniczne pojawiają się mimo prawidłowego poziomu witaminy B12 w surowicy. Szczególnie istotne są tu: podeszły wiek (słabsze wchłanianie kobalaminy), farmakoterapia (inhibitory pompy protonowej, metformina), choroby przewodu pokarmowego (zanikowe zapalenie błony śluzowej żołądka, zakażenie

H. pylori, choroba Leśniowskiego-Crohna, stan po resekcjach jelita krętego czy operacjach bariatrycznych) oraz dieta o niskiej podaży produktów zwierzęcych (weganie, wegetarianie). Odpowiedni poziom witaminy B12 jest również bardzo istotny w trakcie ciąży – niski poziom u matki może zwiększać ryzyko wad cewy nerwowej u płodu, nawet przy prawidłowej suplementacji kwasem foliowym. Dodatkowo, przewlekła antybiotykoterapia (zaburzenia mikroflory jelitowej) i defekty metylacji z hiperhomocysteinemią mogą nasilać niedobór czynnościowy.

Wiemy obecnie, że konsekwencje kliniczne wykraczają daleko poza hematologię. Niedobór B12 wiąże się z zaburzeniami neuropsychiatrycznymi (od zaburzeń nastroju i funkcji poznawczych, przez neuropatie, zaburzenia czucia i chodu, po psychozy i demencję), zwiększonym ryzykiem osteoporozy i złamań oraz z powikłaniami sercowo-naczyniowymi, gdzie hiperhomocysteinemia jest niezależnym czynnikiem ryzyka miażdżycy, choroby wieńcowej i udaru.

Dla producentów to jasny sygnał do różnicowania formulacji i pozycjonowania rynkowego – od świadomego doboru izoformy, przez adekwatne technologie i opakowanie, po udokumentowaną stabilność i aktywność.

Dlaczego witamina B12 jest wymagająca technologicznie

Witamina B12 – niezależnie od izoformy – należy do najbardziej wrażliwych składników w suplementach. Ulega degradacji pod wpływem światła, tlenu i wilgoci, a tempo tego procesu różni się w zależności od formy kobalaminy. O powodzeniu produktu decydują dwa elementy: odpowiednie zabezpieczenie technologiczne, dostosowane do właściwości danej izoformy (formulacja, mikrokapsułkowanie, dobór materiałów barierowych) oraz systematyczna kontrola stabilności w niezależnym laboratorium analitycznym specjalizującym się w badaniach witamin i innych składników aktywnych. Tylko takie podejście pozwala utrzymać zgodność z deklaracją jakościową i ograniczyć straty produkcyjne.

Pochodne witaminy B12 stosowane w suplementach – stabilność i ryzyka przemysłowe

Cyjanokobalamina to najczęściej stosowana i najlepiej poznana technologicznie forma witaminy B12. Forma ta jest związkiem syntetycznym, opracowanym laboratoryjnie jako stabilny nośnik kobalaminy – jej atutem jest wysoka trwałość i niski koszt, co sprzyja stosowaniu w suplementach masowych, a w przypadku trudniejszych matryc (produktów musujących, żelowych) przy zastosowaniu odpowiednich osłon (opakowania barierowe, stabilizatory). Choć wymaga w organizmie konwersji do aktywnych form koenzymatycznych, przez dekady zapewniała skuteczną profilaktykę i leczenie niedoborów, stając się „złotym standardem” w suplementach. Obecnie wiadomo, że ta konieczność konwersji może mieć znaczenie w wy- branych grupach konsumentów, co otwiera drogę dla bioaktywnych izoform. Równolegle, wraz z rozwojem wiedzy o metabolizmie i czynnikach genetycznych, rośnie znaczenie metylokobalaminy, hydroksykobalaminy i adenozylokobalaminy. Nawet w przypadku cyjanokobalaminy konieczna jest kontrola stabilności: w roztworach wodnych traci ok. 20% aktywności po godzinie ekspozycji na światło dzienne, a w premiksach synergiczne działanie wilgoci i światła może w skali dni–tygodni dawać straty rzędu kilku–kilkunastu procent.

Metylokobalamina to druga najczęściej stosowana forma, szczególnie popularna w segmencie suplementów premium, pozycjonowanych jako zawierające naturalne i bioaktywne formy witaminy B12. Jest to naturalna, koenzymatyczna postać kobalaminy, bezpośrednio aktywna metabolicznie w organizmie człowieka. Ma przewagę kliniczną w leczeniu neuropatii cukrzycowej i wspiera regenerację nerwów, co czyni ją atrakcyjną dla świadomych konsumentów. Z technologicznego punktu widzenia stanowi jednak duże wyzwanie – jest znacznie mniej stabilna niż cyjanokobalamina, podatna na światło, wilgoć i utlenianie, dlatego wymaga zaawansowanych metod ochrony. W roztworach wodnych traci aktywność błyskawicznie, co praktycznie uniemożliwia jej stabilne zastosowanie w tej postaci. W premiksach narażonych na światło i tlen straty mogą sięgać kilkunastu–kilkudziesięciu procent w skali dni. Tak niska stabilność sprawia, że uzyskanie trwałości 12–24 miesięcy w tabletkach i kapsułkach jest możliwe tylko dzięki zaawansowanym rozwiązaniom: mikrokapsułkowaniu, powłokom barierowym, ścisłej kontroli ekspozycji na tlen i światło oraz rygorystycznemu doborowi opakowania. Wszystko to wiąże się z wyższymi kosztami technologicznymi i koniecznością stałej współpracy z laboratorium analitycznym, które monitoruje stabilność, dobiera odpowiednie zabezpieczenia i pomaga zoptymalizować recepturę. Hydroksykobalamina jest formą naturalnie syntetyzowaną przez bakterie w organizmach zwierzęcych. U człowieka endogenna produkcja nie pokrywa zapotrzebowania, dlatego witamina B12 musi być dostarczana z zewnątrz. W praktyce szeroko stosuje się ją w iniekcjach medycznych, gdzie jako stosunkowo stabilna w roztworach wodnych szybko i skutecznie uzupełnia niedobory. W suplementach pojawia się rzadko, zazwyczaj w połączeniu z metylokobalaminą, w celu wzmocnienia efektu biologicznego. W formach stałych jest nieco trwalsza niż metylokobalamina, lecz nadal wymaga podobnej ochrony technologicznej. Przy odpowiednich zabezpieczeniach możliwe jest utrzymanie deklarowanej zawartości przez cały okres ważności. Jej istotne znaczenie polega także na tym, że działa jako „forma rezerwowa” – w organizmie może być przekształcana zarówno do metylokobalaminy, jak i adenozylokobalaminy, co podnosi jej wartość biologiczną i rynkową.

Adenozylokobalamina to druga, obok metylokobalaminy, naturalna koenzymatyczna postać witaminy B12. Pełni kluczową rolę w mitochondriach uczestnicząc bezpośrednio w produkcji energii komórkowej. W suplementach występuje sporadycznie – głównie w preparatach klasy premium, adresowanych do świadomych konsumentów poszukujących bioaktywnych, koenzymatycznych form substancji aktywnych. Choć liczba badań klinicznych jest ograniczona, suplementacja adenozylokobalaminą bywa rozważana w przypadkach zaburzeń metabolizmu kobalaminy i wrodzonych defektów (np. cblA, cblB), gdzie może efektywniej przywracać aktywność enzymatyczną niż formy pośrednie. Adenozylokobalamina charakteryzuje się wysokim kosztem surowca, ograniczoną dostępnością i bardzo niską stabilnością. Jej długoterminowa trwałość jest jeszcze trudniejsza do utrzymania niż w przypadku metylokobalaminy, co sprawia, że pozostaje niszą rynkową: atrakcyjną marketingowo i biologicznie, ale bardzo wymagającą procesowo i jakościowo.

Projektowanie formulacji – od receptury do opakowania

W przypadku produkcji wyrobów wzbogacanych witaminą B12 w postaciach stałych (tabletki, kapsułki, saszetki) o ich stabilności decyduje ograniczenie dostępu światła, tlenu i wilgoci na każdym etapie — od premiksu po finalne opakowanie. Najlepsze rezultaty daje mikrokap- sułkowanie kobalaminy oraz powłoki polimerowe o właściwościach barierowych, które izolują witaminę od składników o charakterze redoks. Jeżeli receptura musi zawierać askorbinian, sole żelaza lub miedzi albo witaminę B2, warto rozdzielić je technologicznie: osobne granulaty, tabletkę dwuwarstwową lub kapsułkę z wypełnieniem rozdzielnym. Ograniczenie tych składników lub ich rozdzielenie spowalnia degradację i pozwala zmniejszyć wymagany naddatek witaminy B12 potrzebny do utrzymania deklarowanej zawartości.

W postaciach płynnych zastosowanie witaminy B12 jest znaczą- co trudniejsze. Metylokobalamina i adenozylokobalamina ulegają bardzo szybkiej fotodegradacji. W przypadku cyjanokobalaminy i hydroksykobalaminy proces ten jest wolniejszy, ale obie formy pozostają w praktyce jednymi z najbardziej wrażliwych na światło i utlenianie składników formulacji. W takich przypadkach wymagane jest buforowanie roztworów, kontrolowanie pH na każdym etapie procesu produkcyjnego, minimalizowanie tlenu rozpuszczonego oraz zastosowanie opakowań z barierą UV. Dla takich produktów uczciwie zadeklarowany okres ważności będzie relatywni krótki, choć powinien być poparty realnymi danymi stabilności potwierdzonej przez niezależne laboratorium. Dobór opakowania warto oprzeć o porównanie wartości MVTR (Moisture Vapor Transmission Rate) i OTR (Oxygen Transmission Rate) deklarowanych przez producenta materiału oraz przez testy fotostabilności zgodne z ICH Q1B.

Ważne jest również precyzyjne dodawanie witaminy B12 (najczęściej w postaci 1% lub 0,1% rozcieńczenia na stałym nośniku) do produktów wzbogacanych z zachowaniem jej homogeniczności w całej objętości produktu.

Interakcje składników i kontrola degradacji witaminy B12

Na stabilność kobalamin wpływają nie tylko światło, tlen i wilgoć, lecz także interakcje recepturowe. Szczególnie niekorzystne są reduktory (witamina C i jej sole), jony metali (żelazo, miedź), fotosensybilizatory (ryboflawina, barwniki roślinne) oraz polifenole (zielona herbata, flawonoidy, resweratrol); destabilizująco działają również siarczyny, azotany i śladowe metale uwalniane z nośników, powłok czy materiałów opakowaniowych. Współwystępowanie tych czynników działa synergistycznie i może drastycznie skrócić trwałość suplementu.

Odpowiedzią jest łączenie komplementarnych rozwiązań. Po pierwsze, separacja i ochrona fizykochemiczna: rozdzielanie komponentów (osobne granulaty, warstwy tabletek, kapsułki rozdzielne) oraz mikro- kapsułkowanie i powłoki barierowe ograniczające kontakt witaminy B12 ze składnikami o charakterze redoks. Po drugie, opakowanie i kontrola wilgoci: dobór materiałów o niskim MVTR/OTR (blistry alu-alu, butelki HDPE z barierą UV) oraz zastosowanie odpowiednich pochłaniaczy (saszetki/kapsułki osuszające w butelkach, zakrętki z wbudowanym sorbentem, foliowanie jednostkowe). W praktyce żel krzemionkowy jest rozwiązaniem uniwersalnym i ekonomicznym, sita molekularne sprawdzają się w trudnych warunkach klimatycznych, a siarczan wapnia zapewnia łagodne, stabilne osuszanie w formułach wieloskładnikowych.

Utrzymanie stabilności witaminy B12 opiera się na trzech filarach: ochronie barierowej, aktywnym zarządzaniu wilgocią i regularnych badaniach stabilności. Regularne raporty z niezależnego laboratorium świadczącego usługi kontroli jakości surowców, półproduktów i gotowych produktów konsumenckich, ograniczają ryzyko strat serii produkcyjnych i pozostają mocnym argumentem podczas audytów oraz rozmów z dystrybutorami, klientami i organami kontrolnymi. Potwierdzają one zgodność surowców z wymaganiami jakościowymi, a produktów z regulacjami prawnymi i wymaganiami wynikającymi z ich specyfikacji.

Kontrola analityczna – inwestycja, nie koszt

Bez niezależnej kontroli producent działa w ciemno. Surowiec może mieć inną zawartość niż deklarowana. Podczas magazynowania poziom B12 spada miesiąc po miesiącu, gwałtownie przyspieszając w przypadku kontaktu ze światłem i wilgocią, a proces tabletkowania dodatkowo obniża jej aktywność przez tarcie i reakcje ze składnikami redoks. Dopiero testy laboratoryjne pokazują, czy produkt spełnia wymagania i utrzyma deklarowaną zawartość przez cały okres ważności. Wdrożenie kontroli etapowej – od premiksu, przez proces, po gotowy suplement – redukuje naddatki, minimalizuje straty serii i obniża koszty reklamacji. W praktyce oznacza to nie tylko bezpieczeństwo marki, ale również oszczędności finansowe dzięki obniżeniu ryzyka utraty serii produkcyjnej i ograniczeniu kosztów związanych z reklamacjami. Co więcej, kompletna dokumentacja analityczna staje się dziś jednym z kluczowych argumentów w walce o świadomego konsumenta. W praktyce najsensowniejszym standardem jakości produktów z izoformami witaminy B12 pozostają zwalidowane oznaczenia chromatograficzne sprzężone z statystyczną kontrolą procesu i regularnym monitoringiem stabilności wytwarzanych produktów.

Podsumowanie

Produkcja suplementów z B12 to dziś inne wyzwanie niż dekadę temu: bardziej świadomy klient, nowe grupy docelowe i oczekiwanie jakości, skuteczności i zgodności z etykietą.

Dlatego producent, który chce budować zaufanie i przewagę konkurencyjną, musi patrzeć szerzej: świadomie wybierać odpowiednie izoformy, stosować technologie ochronne, dbać o odpowiednie opakowanie i warunki przechowywania.

Kluczowym elementem jest stała współpraca z laboratorium analitycznym specjalizującym się w badaniach witamin i innych składników aktywnych – tylko wtedy można mieć pewność, że finalny produkt dostarczany konsumentowi będzie rzeczywiście najlepszy. To już nie cyjanokobalamina decyduje dziś o jakości suplementu, lecz dopasowanie formy i technologii oraz udokumentowana stabilność. Taki produkt odpowiada na potrzeby rynku i rosnące oczekiwania konsumentów szukających suplementacji spersonalizowanej, skutecznej i bezpiecznej.

Bibliografia

[1] Minot GR. The Liver Therapy in Pernicious Anemia. Nobel Prize Lecture; 1934. Dostęp: 15.09.2025. https://www.nobelprize.org/prizes/medicine/1934/minot/lecture/
[2] Bunn HF. Vitamin B12 and pernicious anemia—The dawn of molecular medicine. N Engl J Med. 2014;370(8):773–776. PMID:24552327. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24552327/
[3] Obeid R, et al. Vitamin B12 in Foods, Food Supplements, and Medicines—A Review of Its Role and Properties with a Focus on Its Stability. Nutrients. 2023;15(1). PMC9822362. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9822362/
[4] Linus Pauling Institute. Vitamin B12 (Cobalamin) – Micronutrient Information Center. Dostęp: 15.09.2025. https://lpi.oregonstate.edu/mic/vitamins/vitamin-B12
[5] Rizzo G, et al. Vitamin B12 among vegetarians: status, assessment and supplementation. Nutrients. 2016;8(12):767. PMID:27019078. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916823/
[6] Ankar A, et al. StatPearls. Vitamin B12 Deficiency. NCBI Bookshelf; aktualizacja 2024. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK441923/
[7] Hazra A, et al. Common variants of FUT2 are associated with plasma vitamin B12 levels. Nat Genet. 2008;40(10):1160–1162. PMID:18776911. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18776911/
[8] de Jager J, et al. Long-term treatment with metformin and vitamin B-12 deficiency: randomized controlled trial. BMJ. 2010;340:c2181. PMID:20488910. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20488910/
[9] American Diabetes Association. Standards of Care in Diabetes—2025. Diabetes Care. 2025 (Supl.). Dostęp: 15.09.2025. https://diabetesjournals.org/care/issue
[10] Lam JR, et al. Proton pump inhibitor and histamine 2 receptor antagonist use and vitamin B12 deficiency. JAMA Intern Med. 2013;173(13):1179–1187. https://jamanetwork.com/journals/jamainternalmedicine/fullarticle/1788456
[11] Choudhury A, et al. Association between proton pump inhibitor use and vitamin B12 status: systematic review and meta-analysis. 2023. PMID:37060552. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37060552/
[12] Molloy AM, et al. Maternal vitamin B12 status and risk of neural tube defects. Pediatrics. 2009;123(3):917–923. PMID:19255021. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19255021/
[13] Centers for Disease Control and Prevention (CDC). Vitamin B12 – Breastfeeding. Dostęp: 15.09.2025. https://www.cdc.gov/breastfeeding-special-circumstances/hcp/diet-micronutrients/vitamin-b12.html
[14] Clements M, et al. Vitamin B12 and bone health. J Bone Miner Res. 2022;37(12):2443–2462. https://academic.oup.com/jbmr/article/37/12/2443/7499973
[15] Moore E, et al. Cognitive impairment and vitamin B12 deficiency: a review. 2012. PMC3407531. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3407531/
[16] Merck Manual Professional Edition. Subacute Combined Degeneration. Dostęp: 15.09.2025. https://www.merckmanuals.com/professional/neurologic-disorders/spinal-cord-disorders/subacute-combined-degeneration
[17] Temova Rakuša Z, et al. Vitamin B12—forms, sources, composition and stability. Molecules. 2022;28(1):240. https://www.mdpi.com/1420-3049/28/1/240
[18] ICH Q1B. Photostability Testing of New Drug Substances and Products. Dostęp: 15.09.2025. https://database.ich.org/sites/default/files/Q1B%20Guideline.pdf
[19] ICH Q1A(R2). Stability Testing of New Drug Substances and Products. Dostęp: 15.09.2025. https://database.ich.org/sites/default/files/Q1A%28R2%29%20Guideline.pdf
[20] ASMBS. Guidelines on nutritional care after bariatric surgery (2016 update). Dostęp: 15.09.2025. https://michiganbsc.org/resources/ASMBS-Nutritional-Guidelines-2016-Update.pdf
[21] Frontiers in Surgery. Micronutrient deficiencies after bariatric surgery: updated review. 2022. https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fsurg.2022.1065715/full

Dodatkowe informacje

Artykuł został opublikowany w kwartalniku „Świat Przemysłu Farmaceutycznego” 3/2025

Autorzy

  • Lek. Wojciech Teodorczyk

  • Dr inż. Bartłomiej Jakubowski

  • Mgr Kinga Pala

  • Grzegorz Kosycarz