Wegańskie suplementy diety – trendy a wyzwania wynikające z prawa żywnościowego

Kategoria: Suplementy diety
7 min. czytania

Podkreślany jest również negatywny wpływ produkcji zwierzęcej na środowisko. Oczywiście można by długo dyskutować na każdy z wcześniej zasygnalizowanych tematów i rozważać, np. czy dieta bezmięsna jest na pewno lepsza (zdrowsza) oraz jaki wpływ na środowisko ma produkcja roślinna, ale faktem jest, że przejście na bardziej roślinną dietą stało się elementem nowych zaleceń żywieniowych oraz jest uwzględnione w obecnej strategii „Farm to Fork”1 („Od pola do stołu”) realizowanej przez Komisję Europejską w ramach prac nad zrównoważonym systemem żywnościowym. Jak czytamy w założeniach tej Strategii:
• „Obecne wzorce konsumpcji żywności są niezrównoważone ani z punktu widzenia zdrowia, ani z punktu widzenia środowiska. Podczas gdy średnie spożycie energii, mięsa czerwonego, cukrów, soli i tłuszczów w UE nadal przekracza zalecenia, to spożycie produktów pełnoziarnistych, owoców i warzyw, roślin strączkowych i orzechów jest niewystarczające.”
• „Krytyczne znaczenie ma odwrócenie wzrostu wskaźników nadwagi i otyłości w całej UE do 2030 r. Przejście na bardziej roślinną dietę z mniejszą ilością mięsa czerwonego i przetworzonego oraz z większą ilością owoców i warzyw ograniczy nie tylko ryzyko chorób zagrażających życiu, ale również wpływ systemu żywnościowego na środowisko. Szacuje się, że w UE w 2017 r. ponad 950 tys. zgonów (jeden na pięć) i ponad 16 mln utraconych lat życia w zdrowiu zostało spowodowanych niezdrową dietą skutkującą głównie chorobami układu krążenia i chorobami nowotworowymi. Plan UE w zakresie walki z rakiem obejmuje propagowanie zdrowej diety w ramach działań na rzecz zapobiegania chorobom nowotworowym.”

W obliczu powyższego trudno się dziwić, że oferta produktów bazujących na składnikach roślinnych, czy też stanowiących roślinne alternatywy dla produktów zwierzęcych i odzwierzęcych stale rośnie. Także w kategorii suplementów diety jest wiele produktów dedykowanych osobom stosującym dietę wegańską czy wegetariańską. Przyjrzyjmy się zatem takim suplementom oraz wyzwaniom, jakie stoją przed nimi z perspektywy prawa żywnościowego.

Vege – suplementy – czyli jakie?
Obserwując rynek można zauważyć, że suplementy z tej kategorii:
• mogą być pozbawione składników zwierzęcych i odzwierzęcych w celu dopasowania produktu do definicji żywności odpowiedniej dla wegan/wegetarian (o której poniżej) – czyli są to tzw. odpowiedniki „klasycznych” suplementów (np. wegański kolagen, kwasy omega-3 i witamina D z roślinnych źródeł, suplementy diety w wegańskich kapsułkach itp.)

lub

• mogą być – z uwagi na swój specyficzny skład – dopasowane do potrzeb konsumentów będących na diecie wegańskiej/wegetariańskiej, tj. zawierają składniki, których może brakować w codziennej diecie takim osobom (np. witamina B12, witamina D, wapń, żelazo); jednocześnie produkty te również są dopasowane do definicji prawnej wspomnianej w poprzednim punkcie.

Jaka jest zatem definicja żywności odpowiedniej dla wegan i wegetarian? Otóż ciekawe jest, że na chwilę obecną nie zawarto jej w unijnych regulacjach prawa żywnościowego, jest natomiast sformułowana w polskim rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi2, co jest dość wyjątkowe na skalę europejską, gdyż większość krajów UE takiej definicji (w prawie krajowym) nie posiada. Według ww. polskiego rozporządzenia w oznakowaniu środka spożywczego modą być podane następujące informacje:

• „produkt może być spożywany przez wegetarian” albo „odpowiedni dla wegetarian„ – pod warunkiem że środek ten nie zawiera składników pozyskanych ze zwierząt lub że produkty pozyskane ze zwierząt nie były używane w procesie jego produkcji
• „produkt może być spożywany przez wegan" albo „odpowiedni dla wegan” – pod warunkiem, że środek ten nie zawiera żadnych składników pochodzenia zwierzęcego lub że produkty pochodzenia zwierzęcego nie były używane w procesie jego produkcji.

Warto zauważyć, że podejście wyrażone w ww. definicjach jest powszechnie stosowane w UE i uwzględniane np. w branżowych czy urzędowych przewodnikach. Przytoczone definicje są krótkie i wydają się dość klarowne, ale z drugiej strony nie odnoszą się wprost do niektórych aspektów, które – jak pokazuje praktyka – bywają kłopotliwe dla producentów. Przykładowe wątpliwości są takie:

• Czy w produkcie odpowiednim dla wegan może być zawarty miód lub propolis?
• Czy przy wytwarzaniu żywności odpowiedniej dla wegan można użyć substancji pomocniczych pochodzenia zwierzęcego, które nie stają się składnikiem gotowego produktu i nie są wymieniane na etykiecie?
• Czy w produkcie odpowiednim dla wegan dopuszczalna jest śladowa obecność np. alergenów pochodzenia zwierzęcego, której nie da się uniknąć (taka obecność jest komunikowana konsumentom poprzez tzw. PAL – Precautionary Allergen Labelling, tj. hasła typu: Może zawierać …)?

Uwzględniając brzmienie ww. definicji należy stwierdzić, że odpowiedzi na powyższe pytania powinny być negatywne. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę światopogląd, który wyznają weganie, nie wydaje się zasadne aż tak restrykcyjne ograniczenie np. odnośnie do alergenów, których obecność może być śladowa a jednocześnie jest niemożliwa do wyeliminowania w procesie produkcyjnym. Weganizm jako koncepcja zakłada wykluczenie – na tyle, na ile jest to możliwe i wykonalne – wszelkich form wykorzystywania zwierząt, w jakikolwiek sposób i do wszelkich celów. Obecność śladowych ilości np. mleka nie powinna stać w sprzeczności z tymi założeniami, a informowanie o nich jest elementem zapewnienia bezpieczeństwa tej wrażliwej grupie konsumentów, jaką są alergicy.

Wracając do przepisów prawa żywnościowego warto zauważyć, że tworząc komunikację dotyczącą wegańskiego/wegetariańskiego charakteru żywności należy uwzględnić nie tylko krajowe rozporządzenie, ale także wymogi rozporządzenia PE i Rady nr 1169/20113 w sprawie informacji dla konsumentów (nazwa skrótowa). Ten akt prawny zawiera szereg zasad i ograniczeń w zakresie dobrowolnego informowania konsumentów o cechach środków spożywczych, które mają jak najbardziej zastosowanie dla omawianych zagadnień. Podkreślanie np. wegańskiego charakteru żywności stanowi bowiem nieobowiązkowy element komunikacji marketingowej. Szczególnie ważny jest tu artykuł 36 ww. aktu prawnego, zgodnie z którym:

„Informacje na temat żywności przekazywane na zasadzie dobrowolności muszą spełniać następujące wymogi:

a. nie mogą wprowadzać konsumenta w błąd, o czym mowa w art. 7;
b. nie mogą być niejednoznaczne ani dezorientować konsumenta; oraz
c. muszą być, w stosownych przypadkach, oparte na odpowiednich danych naukowych.”

Jednoczenie trzeba podkreślić, że w ustępie 3 artykułu 36 zobowiązano Komisję Europejską (KE) do przyjęcia kilku aktów wykonawczych, m.in. takiego, który będzie dotyczył informowania o żywności odpowiedniej dla wegetarian lub wegan. Do dziś (tj. do 1 grudnia 2023 r.) taki akt prawny nie został opracowany, jak też nie trwają nad nim prace w KE. Przedsiębiorcy zrzeszeni w stowarzyszeniach branżowych (FoodDrinkEurope, EuroCommerce and European Vegetarian Union – EVU) podejmują działania mające na celu zmianę tego stanu rzeczy i wprowadzenie legalnych definicji do przepisów rozporządzenia 1169/2011. Wystosowali do KE wniosek w tej sprawie, w którym uzasadniono potrzebę zmian prawnych, a nawet zaproponowano konkretne brzmienie definicji żywności odpowiedniej dla wegan i wegetarian.

Nowe definicje w rozporządzeniu 1169/2011?

Rozwiązanie proponowane przez stowarzyszenia z pewnością przyniosłoby korzyści wszystkim zainteresowanym stronom, gdyż pozwoliłoby na zapewnienie spójności w zakresie charakterystyki produktów oferowanych weganom i wegetarianom. Pomogłoby też w swobodnym przepływie tej specyficznej żywności wewnątrz UE. Jakie zatem cechy miałyby mieć ww. produkty? Otóż, według wspomnianych stowarzyszeń:

• Produkty wegańskie to produkty żywnościowe pochodzenia innego niż zwierzęce, w przypadku których na żadnym etapie produkcji ani przetwarzania nie użyto żadnych przetworzonych ani nieprzetworzonych składników pochodzenia zwierzęcego: substancji dodatkowych, nośników, aromatów, enzymów, substancji pomocniczych w procesie przetwarzania, ani substancji niebędących substancjami dodatkowymi, ale stosowanych w ten sam sposób i w tym samym celu co substancje dodatkowe.
• Produkty wegetariańskie to produkty żywnościowe spełniające warunki określone powyżej, w przypadku których dopuszczalne jest stosowanie następujących substancji, ich składników lub produktów pochodnych: 1. mleka, 2. młodziwa (siary), 3. jajek (§5 aneksu I do rozporządzenia EC 853/2004), 4. miodu (aneks I do rozporządzenia 2001/110/EC), 5. wosku, 6. propolis (kitu pszczelego), 7. wosku zwierzęcego, w tym lanoliny uzyskanej z wełny żywych owiec.

Ponadto, zdaniem autorów stanowiska, dopuszczalna powinna być obecność składników niespełniających wymogów dla produktów wegańskich i wegetariańskich, jeśli obecność ta byłaby niezamierzona, technicznie niemożliwa do uniknięcia lub wyeliminowania na żadnym etapie produkcji, przetwarzania i dystrybucji, pomimo podjęcia wszystkich możliwych środków zapobiegawczych zgodnie z najlepszymi praktykami produkcyjnymi.

Jak widać, proponowane definicje wprost odnoszą się do ważnych dla branży aspektów i w tym względzie są z pewnością bardziej wyczerpujące niż np. nasze, krajowe. Co więcej, zawarto także przyzwolenie dla stosowania terminów, które stanowią synonimy terminów „wegański” i „wegetariański”.

W tym miejscu warto przypomnieć, że w krajowym rozporządzeniu możliwe do stosowania sformułowania ujęto w cudzysłów co oznacza, że dokładnie takie brzmienie należy zamieścić np. na etykiecie wegańskiego suplementu diety. Czy możliwe jest wobec tego użycie innych określeń, typu: vege, wegetariański itp.? Tak, przy założeniu, że będą one stanowić dodatek do określenia podanego w cudzysłowie.

Komunikacja z konsumentem – na co zwrócić uwagę?
Opracowując produkty kierowane do wegan i wegetarian oraz treści marketingowe wspierające ich sprzedaż należy pamiętać o opisanych wcześniej przepisach prawnych, zarówno szczegółowych definicjach przewidzianych w rozporządzeniu krajowym, jak też zasadach ogólnych, na których powinna odbywać się każda komunikacja z konsumentem (rozporządzenie 1169/2011). Konieczne jest przepuszczanie wszelkich haseł marketingowych przez „filtr” artykułów 7 i 36 rozporządzenia 1169/2011, wspomnianych wcześniej, których zadaniem jest wykrycie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd lub ich dezorientacji. Zawsze należy przemyśleć, czy całość przekazu (np. treść etykiety, ulotki itp.) jasno informuje odbiorcę o cechach produktu oraz sprawdzić, czy cechy te faktycznie są wyjątkowe w porównaniu do innych, podobnych produktów na rynku. Warto też pamiętać o tym, że produkty określane mianem „plant based” nie zawsze są właściwe dla wegan, a podkreślanie obecności wegańskich składników (np. kapsułki w suplemencie diety) nie musi oznaczać, że produkt jako taki jest produktem wegańskim, choć czasem może być w ten sposób odbierany. Dlatego też ocena poprawności komunikacji (np. na etykiecie czy w ulotce) powinna odbywać się z perspektywy przeciętnego konsumenta danej kategorii produktów, które są mu oferowane oraz uwzględniać wszystkie jej elementy, w tym treść, grafikę i ich wzajemne rozmieszczenie.

Artykuł ukazał się w kwartalniku "Świat Przemysłu Farmaceutycznego" 4/2023

Dodatkowe informacje

Artykuł ukazał się w wydaniu 4/2023 czasopisma „Świat Przemysłu Farmaceutycznego”

Autorzy